Widząc kształt przepisów podatkowych w naszym kraju, gdy prowadzimy firmę wiele razy myślimy nad możliwością uniknięcia błędów podatkowo-kadrowych oraz zabezpieczenia się przed ich konsekwencjami. Biuro rachunkowe TAX-BONUS w Dąbrowie Górniczej powstało w konsekwencji rosnącego zapotrzebowania przedsiębiorstw na rzetelność w obsłudze księgowej. Dzięki naszemu doświadczeniu zdobytemu w międzynarodowych korporacjach, możemy zaoferować obsługę podatkowo-kadrową w oparciu o sprawdzone, międzynarodowe standardy. Posiadamy licencję Ministerstwa Finansów w zakresie usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych.
Biuro księgowe bardzo elastycznie podchodzi do wymagań przedsiębiorstw dostosowując zakres usług do indywidualnych potrzeb. Oferujemy klientom kompleksową obsługę księgowo-kadrową w skład której wchodzi prowadzenie ksiąg rachunkowych (pełna księgowość) oraz księgi rozchodów.
Nasze biuro rachunkowe pracuje na polecanym przez Stowarzyszenie Księgowych w Polsce oprogramowaniu Comarch CDN Optima, co umożliwia szereg możliwości automatyzacji procesów zachodzących u klienta
W zakresie naszych usług jest rozliczenia z urzędem skarbowym i rozliczeń ZUS dla firm z Dąbrowy Górniczej, Sosnowca, Będzina, Czeladzi, Katowic oraz innych miast zagłębia i aglomeracji śląskiej. Dodatkowo świadczymy szereg usług dodatkowych, aby prowadzenie księgowości klienta oraz obsługa kadrowa była jak najbardziej profesjonalna.
Mieścimy się w Dąbrowie Górniczej przy ulicy Przemysłowej 1. Wysoki nacisk na jakość usług księgowych oraz usług kadrowych oraz konkurencyjne ceny (cennik usług księgowych oraz usług kadrowych ), sprawia iż nasza oferta jest dużo bardziej atrakcyjna od konkurencyjnych biur rachunkowych. Lokalizacja ta zapewnia bardzo dobrą komunikację z centrum miasta, miastami ościennymi (sosnowiec, będzin, czeladź, katowice, zawiercie oraz innych. zobacz mapę dojazdu GoogleMaps) W przypadku zainteresowania współpracą w zakresie obsługi księgowej lub obsługi kadrowej, prosimy o kontakt telefoniczny, mailowy lub osobisty podany na naszej stronie ( www.tax-bonus.eu)
Niemcy były w 1906 roku najdynamiczniej rozwijającym się krajem zarówno pod względem militarnym, jak i gospodarczym. Niestety nie liczyły się zupełnie w walce o kolonie.
Kanclerz Berhard von Bülow ślubował wygranie dla swojego narodu “miejsca w słońcu“. Bülow i cesarz Wilhelm II z rezerwą odnieśli się do zawartej przez Francję i Wielką Brytanię entente cordiale. Niemcy więc próbowały zdobyć strefy wpływów w Afryce, m.in. w Maroku, które należało Do Fracji.
31 marca 1905 roku cesarz Wilhelm II wpłynął na pokładzie swojego jachtu do marokańskiego portu Tanger, gdzie oświadczył, że przybył pozdrowić sułtana jako niezależnego władcę. Wywołało to obromne oburzenie Francji.
Młody sułtan Maroka Abd Al-Aziz zwołał międzynarodową konferencję, która miała się odbyć w hiszpańskim mieście Algeciras leżącym na wprost Cieśniny Gibraltarskiej. Konferencja odbyła się w dniach 7 stycznia – 16 kwietnia 1906 roku. Wzięło w niej udział łącznie 11 państw europejskich oraz Stany Zjednoczone. Cesarz próbował zdobyć poparcie dla wolnego (czyli niemieckiego) handlu i wyeliminować Francuzów z Maroka. Miał też nadzieję, że uda się poróżnić Francję i Anglię.
Jednak delegaci niemieccy popełnili jeden poważny błąd, którym zrazili do siebie emisariuszy z pozostałych krajów. Posługiwali się groźbą wojny. Francja natomiast przekupiła Hiszpanów strefą wpływów w Maroku i Włochów przyrzeczeniem niewtrącania się w sprawy Libii. Amerykanie byli neutralni, zgodnie z poleceniem wydanym przez prezydenta Roosvelta, aby nie narażać dobrych stosunków z Anglią i Francją. Niemcy uzyskały tylko poparcie Austro-Węgier – od poparcia uchyliły się nawet Włochy, które przecież związane były z Niemcami trójprzymierzem.
Jedyne co udało się osiągnąć Niemcom to równość opłat celnych. Francuzi po społu z Hiszpanami mieli zbierać opłaty i zarządzać portami.
Konferencja w Algeciars była ważnym krokiem prowadzącym do I wojny światowej.
Starzy adwersarze po miesiącach nieporozumień, Francja i Wielka Brytania zawarły w 1904 roku “entente cordiale” czyli “serdeczne porozumienie” (w dosłownym tłumaczeniu). Nie dotyczyło ono sojuszu militarnego, ale rozwiązywało wzajemne konflikty kolonialne, co stanowiło podstawę późniejszej współpracy kolonialnej.
Postanowiono działać wspólnie. Wojna burska nadwyrężyła imperialne zasoby Zjednoczonego Królestwa. Tymczasem Rosja, Japonia, Stany Zjednoczone, Francja oraz Niemcy rozbudowały znacząco swoje floty, zagrażając bezpośrednio pozycji Wielkiej Brytanii na morzach. Francja z kolei zamierzała odwieść Brytyjczyków od blokowania francuskich ambicji kolonialnych w Afryce. Obydwa kraje chciały również uniknąć wmanewrowania w wojnę pomiędzy Rosją i Japonią (Wielka Brytania popierała Japonię, a Francja Rosję).
Ustalono również prawo połowu poza Nowofundlanią, ale jej najważniejsze klauzule dotyczyły dwóch państw północnoafrykańskich. Polityka Francji “pokojowej penetracji”, a naprawdę powolnego zagarniania Maroka niepokoiła Wielką Brytanię, ponieważ jej statki musiały przepływać przez Cieśninę Gibraltarską w drodze nad Morze Śródziemne. Z kolei Brytyjska okupacja Egiptu, który za czasów Napoleona stanowił część cesarstwa, irytował Francję. Ententa rostrzygnęła te kwestie: od tej pory żadne z państw nie będzie się sprzeciwiać akcji drugiego w tym regionie.
Powołanie Ententy pokazało również, że oba państwa mogą i potrafią ze sobą współpracować. Egipt i Maroko nie miały nic do powiedzenia przy określaniu swojego losu. Także myślące o ekspansji Niemcy z niepokojem patrzyły na układy Francji i Wielkiej Brytanii.
Cesarz Wilhelm II próbował sprawdzić działanie Ententy, przedstawiając się jako protektor marokańskiej niezależności. Rezultatem było zacieśnienie się angielsko-francuskiego porozumienia oraz jeszcze większa izolacja Niemiec.
Entente cordiale przetrwało do wybuchu II wojny świetowej.
Jesień rok 1902 syberyjska osada Wiercholeńsk. Zesłaniec, 23 letni Lejb Dawidowicz Bronstein melduje policji, że jest chory. Policjanci codziennie zaglądają do niego, zawsze leży na boku twarzą dościany. Pewnego dnia przyglądają się uważniej i okazuje się, że zamiast skazanego leży manekin. W tym czasie Bronstein jest już daleko w drodze do Irkucka, schowany pod słomą w chłopskim wozie.
Jego przyjaciele wyposażyli go w walizkę pełną ubrań i niewypełniony paszport. W rubryce nazwisko wpisuje Trocki, prawdopodobnie z od niemieckiego słowa oznaczającego “opór”. Od tego momentu Lejba Dawidowicza Bronsteina wszyscy poznają jako Lwa Trockiego przydomek “Pióro” od jego łatwości pisania.
W ciągu czterech lat więzienia i syberyjskiego zesłania, Trocki brał aktywny udział w ruchu rewolucyjnym, pisząc artykuły do podziemnej prasy. Będąc na zesłaniu śledził wydarzenia dzięki literaturze, która była przemycana do Wiercholeńska z Londynu i Genewy.
Szczególną uwagę Trockiego przykuła broszura zatytułowana “Co zrobić?” mało znanego ideologa W.I. Lenina. Właśnie ta broszura przyczyniła się do wzmocnienia chęci ucieczki z Syberii. W broszurze Lenin przekonywał, że elitarna kadra profesjonalistów powinna objąć kontrolę nad rewolucją proletariacką. Sam Trocki się nie do końca z tym zgadzał ale uznał Lenina za przywódcę jakiego w danej chwili potrzebują.
Po ucieczce z zesłania Trocki udał się do Londynu, gdzie odrazu udał się do mieszkania Lenina. Żona Lenina, Nadieżna Krupska, otworzyłą drzwi i wykrzyknęła gdy go zobaczyła: “Pióro przyszedł!”. Tego październikowego ranka 1902 roku Lew Trocki został przyjęty przez Włodzimierza Ilicza Lenina jako jego towarzysz i protegowany.
Do roku 1907 przebywał na emigracji. W 1917 roku został członkiem partii bolszewickiej, był Przewodniczącym Piotrogrodzkiej Rady Delegatów Robotniczych i Żołnierskich, jak również jednym z przywódców bolszewickiego zbrojnego przewrotu.
Źródło: “Nasze Czasy. Ilustrowana Historia XX Wieku” pod redakcją Lorraine Glennon. Grupa Wydawnicza Bertelsmann.
W Afryce Wschodniej kolonie Rodezja Północna i Południowa oddzieliły się od Wielkiej Brytanii (Północna w 1964r. – Południowa w 1965r.) i wkroczyły na zupełnie inne ścieżki. Pierwsza uzyskała niepodległość jako rządzona przez czarnych Republika Zambii. Druga jednostronnie ogłosiła się rządzonych przez białych państwem – Rodezją. Różnice między tymi dwoma nowymi państwami spowodowane głównie były względami demograficznymi (biała mniejszość Rodezji była liczniejsza i lepiej prosperująca gospodarczo niż zambijska), a także zdecydowanie odmiennymi charakterami swoich przywódców, prezydenta Zambii Kenneth’a Kaundy oraz premiera Rodezji Ian’a Smith’a.
Mimo iż Kaunda był przez jakiś czas więziony w 1959 roku za kierowanie zbrojnym Afrykańskim Kongresem Narodowym Rodezji Północnej (wzorowanym na Afrykańskim Kongresie Narodowym, którego był sekretarzem generalnym), jedyną jego zbrodnią było prowadzenie skutecznej kampanii nieposłuszeństwa obywatelskiego przeciwko rządom Brytyjczyków. Podczas negocjacji w sprawie niepodległości wypowiadał się pojednawczym tonem, próbując złagodzić niechęć 3,6 milionów czarnoskórych mieszkańców kolonii do białej populacji (liczącej około 75 tysięcy obywateli), uspokoić obawy białych przed rządami czarnoskórych obywateli, a także zażegnać animozje etniczne. Smith, przeciwnie, zapowiadał zdecydowane nieprzejednanie w stosunku do Wielkiej Brytanii (która nalegała na rządy większości jako wstępny warunek niepodległości; Smith ogłosił ją bezprawnie), oraz w stosunku do 4 milionów czarnych mieszkańców kolonii, którzy byli 16 razy liczniejsi od białych.
Rządy Smith’a sprowadziły na Rodezję międzynarodowe sankcje i wojnę domową. W Zambii, zagrożony wrogością ze strony RPA i Rodezji oraz wewnętrznymi zaburzeniami wywołanymi biedą, Kuanda narzucił krajowi w 1972 roku model monopartyjny. Wycofał się z życia publicznego w 1991 roku, wkrótce po zalegalizowaniu opozycji politycznej.
Smith utracił władzę w 1980 roku, a Rodezja stała się niepodległym, rządzonym przez większość państwem Zimbabwe.
